I Love 1D

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Niall cz.1. Klub

Niall cz.1. Klub
To mój pierwszy imagin, więc bądźcie wyrozumiali :) 

Twoja przyjaciółka zaprosiła cię do klubu, gdzie podobno mają śpiewać One Direction. Nie chętnie zgodziłaś się, ponieważ nie przepadasz za nimi i nie dawno chłopak z tobą zerwał. Impreza miała zacząć się o godzinie 21.00, a jest 18.05. Założyłaś na siebie czarne rurki, jasno zielone vansy, beżową bokserkę, na to rozpinaną bluzę. Zrobiłaś lekki makijaż. Włosy rozpuściłaś. Chciałaś już iść po [I.T.P.], ale przerwał ci dzwonek do drzwi.
[I.T.P.] - Hej, ubieraj się i idziemy ! - krzyknęła.
Ty - No cześć, cześć, ale ja już jestem ubrana. - powiedziałaś zdziwiona i spojrzałaś na siebie.
[I.T.P] - Nie gadaj ! Ja elegancka, a ty ?
Ty - Co ja ? Mam własny styl ! - byłaś trochę zła na przyjaciółkę.
[I.T.P] - Chodź i przebieraj się w to co ci dam, chyba tam coś znajdę eleganckiego. - złapała cię za rękę i popchnęła na kanapę. Szukała ok.15 minut. Aż przyszła i zawołała :
[I.T.P] - Trudno było tam coś znaleźć, ale ubierz się w to !
Ty tylko powiedziałaś coś pod nosem, ale posłuchałaś [I.T.P]. Dała ci obcisłą czarną sukienkę w beżowe kwiaty, złoto-beżowe brokatowe szpilki i włosy trochę podkręciła lokówką.
Ty zobaczyłaś siebie w lustrze i krzyknęłaś :
Ty - Teraz wyglądam jakbym miała na studniówkę iść, a nie do klubu !
[I.T.P] - Nie marudź, tylko chodź, bo taksówka nam odjedzie !
Jechałyście taksówką coś ok.1 godziny. Jak byłyście na miejscu była godzina 20.50. Trochę pogadałyście, aż wybiła 21.00. Szybko buchnęłyście do klubu. O dziwo byłyście tam pierwsze. Chyba... Zobaczyłyście piątkę przystojnych chłopców.
[I.T.P] - To One Direction ! - szepnęła ci na ucho.
Ty - Mówiłaś że są tacy przystojni... - specjalnie skłamałaś żeby nie myślała że są w twoim guście. A są. Obróciłaś się wokół, klub był już wypchany ludźmi i zobaczyłaś że twoja przyjaciółka już całowała się z jakimś wysokim brunetem z burzą loków na głowie.
Ty - Ona jak zwykle mnie zostawia samą... - gadałaś do siebie, bo nie wiedziałaś co z sobą zrobić. Usłyszałaś jak chłopcy zaczęli śpiewać 'What makes you beautiful'. A ty zaczęłaś tańczyć. Widziałaś jak blondyn (na scenie) się ciągle na ciebie lampi. Zaczęli śpiewać 'Live while we're young', gdy przyszła kolej na blondyna, nie śpiewał, patrzał się na ciebie. Gdy loczek go popchnął, żeby zaczął śpiewać blondyn spadł ze sceny...

2 komentarze:

  1. fajne! ;) napisz następną część!!

    przepraszam za spam, ale zapraszam też na mojego bloga ;P --> http://galaxychickk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę następną część, dziękuję za komentarz :)

      Usuń