I Love 1D

poniedziałek, 25 lutego 2013

Niall cz.2 Klub

Hej, hejka, witam, siemka! No w końcu... Napiszę imagina o Niallu cz.2, chciałam nowego jakiegoś, ale no trzeba napisać części  drugie. Jutro napiszę cz.2 o Harrym itd... Czytasz imaginy = komentuj, oddawaj głosy. Zaczynamy:


Wszyscy od razu wyciągnęli komórki z kieszeni, torebek, spódnic. Ty jako jedyna się dodzwoniłaś. Powiedziałaś szybko ulicę i co się stało, nie przyznawałaś się że to on na ciebie patrzał. Miałaś mieszane uczucia, bo nawet ci się spodobał i to przez ciebie teraz będzie cierpiał w szpitalu. Przepchnęłaś się przez tłum fanek i doszłaś zobaczyłaś tylko krew, bo od razu policja oraz lekarze cię z tamtąd odsunęli. Miałaś to wszystko na sumieniu. Wtedy nagle lekarz zapytał się:
Lek.- Kto dzwonił po nas?
Ty - Ja!
Lek.- Kim jesteś, znasz go?
Ty - Jestem nie... dziewczyną! - chciałaś powiedzieć że jesteś nieznajomą, ale jednak wymyśliłaś coś lepszego.
Lek.- Pojedziesz za nami, masz samochód?
Ty - Nie, przyjechałam z przyjacilółką, ale nie mogę znalć jej, ani jej samochodu... - znowu skłamałaś, przecież wy nie macie samochodu.
Lek.- Dobrze, to pojedziesz z nami! Wsiadaj do tyłu, jak twój chłopak ma na imię?
Ty - Niall Horan. - wydukałaś, bo kojarzyłaś go trochę.
Lek.- Dziękujemy, a pani? Najpierw usiądź do Nialla, potem w szpitalu powiesz.
Ty - Ok! - powiedziałaś i wsiadłaś. Trochę próbowałaś udawać płacz, chciałaś żeby bardziej myśleli że jesteś jego dziewczyną.
Lek.- Jesteśmy, proszę wysiąść, to jak pani się zwie?
Ty - [T.I i N.].
Lek.- Dobrze dziękujemy. Zaraz odbędzie się operacja pani chłopaka. Proszę czekać.
Ty - Ok, a ile potrwa ta operacja?
Lek.- Jeszcze nie wiemy, lepiej jak pani usiądzie w poczekalni. - po tych słowach usiadłaś. Zasnęłaś, ponieważ byłaś już bardzo śpiąca. Spojrzałaś jeszcze na telefon:
Ty - Godzina 01.55. - wyszeptałaś i  zasnęłaś.


************************** 3 godziny później ***********************************

Obudził cię jakiś hałas. Szukasz telefonu.
Ty - Niema! Super... ktoś mnie okradł kiedy spałam... - powiedziałaś a ludzie patrzeli się na ciebie jak na idiotkę.
Lek.- Wiatm ponownie, pani [T.N], Niall już się obudził, może pani wejść i się przywitać. 
Ty - Oczywiście że przyjdę... albo jednak nie...! - myślałaś że jak cię zobaczy i się przyznasz to cię wyzwie.
Lek.- Dlaczego nie?
Ty - Bo wie pan, lepiej niech odpocznie... - szybko ułożyłaś jakieś prawdopodobne zdanie.
Lek.- Oczywiście, dobrze, do zobaczenia.
Ty - Tak, oczywiście. - powiedziałaś po cichu. Byłaś zdenerwowana. Nie masz telefonu, pieniędzy, bo cię okradli i jeszcze te kłamstwa. Najchętniej byś z tamtąd uciekła.
Pielęgniarka - Yym.. Lekarz pani mówił...
Ty - Tak, niech odpowczywa! - wkurzyłaś się i krzyknęłaś do tej miłej pielegniarki.
Pielęgniarka - Ale pytaliśmy się go czy chce aby pani przyszła, i powiedział że chce.
Ty - Mówiliście?! - przestraszyłaś się.
Pielęgniarka - Tak i chce panią zobaczyć.
Ty - Jaka to sala?! - mówiłaś z zaciśniętymi zębami.
Pielęgniarka - 28... - bała się już ciebie.
Ty - Bardzo dziękuje! - krzyknęłaś i poszłaś pod numerek który podała ci pielęgniarka.
N - O moja dziewczyno! Cześć, nie wiedziałem że mam dziewczynę! - był widocznie zły.
Ty - Prze... prze... przepraszam... Nie chciałam, samo tak wyszło.
N - Sorry, to ja i moje nerwy, to ja się na ciebie patrzałem, to ja przepraszam, nie płacz. - powiedział, ty podeszłaś i Niall cię przytulił.
N - Nie wiedziałem że mam tak ładną dziewczynę. Ile czekałaś?
Ty - Coś około 3 godzin, nie wiem bo ukradli mi telefon i pieniądze. Więc nie mam na taksówkę i muszę iść pieszą i nie mam do kogo zadzwonić....
N - Przestań, za dużo mówisz, wynagrodzę ci to. Przenocujesz u mnie, kupię ci telefon i zagram ci na gitarze twoją ulubioną piosenkę. - powiedział po czym się szeroko uśmiechnął i zaśmiał. Był taki słodki i przystojny...
Ty - Uwielbiam jak chłopak gra na gitarze!
N - I w dodatku twój!
Ty - No jasne ;) - poczekałaś aż go wypuszczą ze szpitala i pojechaliście do domu. Był ogromny! A w nim jeszcze czterech pięciu przystojnych chłopców... i twoja naj całująca się z Harrym, chyba bo dopiero ich poznałaś. Byli bardzo śmieszni i fajni.
N - Ok, ona was zna, wy jej jeszcze nie. To tak: To [T.I.], jest zabawna ładna...
Lou - No widzę!
N - Jest moja...
Ty - Ooo!
Lou - Spokojnie, nie zjem jej w porównaniu do ciebie! - zaśmiał się Louis.
Ty - Niall, lubisz jeść?
N - I to jak... Obiecałem  I to jak Obiecałem ci że zagram na gitarze. To chodź za mną!
Ty - Ok,ok...  - gdy doszłaś zobaczyłaś to:
  Niall zagrał (twoja ulubiona piosenka), i zapytał:
N - [T.I.] chcesz ze mną chodzić?
Ty - Ja już od dawna z tobą chodzę!
N - No tak... - powiedział po cichu i namiętnie cię pocałował...

Koniec. Mogę napisać następną część, ale się jeszcze zobaczy.   To na tyle, Pa kochane Directioners♥                                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz